Archive for the ‘Ogrody’ Category
Australijskie, bawole serca, malinówki, koktajlowe – to tylko niektóre z rodzajów pomidorów, które uprawiają działkowcy. Jakie jeszcze inne warzywa cieszą się dużą popularnością, a sadzenia czego lepiej unikać, bo albo się nie przyjmie, albo urośnie, ale wybrakowane? Zanim odpowiemy sobie na te pytania, chcielibyśmy zaznaczyć, jak przydatne jest posiadanie własnego warzywniaka, choćby w przydomowym ogródku.
Po pierwsze – ten smak. Nic nie zastąpi smaku własnoręcznie wyhodowanych pomidorów, jeśli tylko porównamy je z tymi sklepowymi, często tak wodnistymi, że pomidorami są tylko z nazwy. W dodatku należy zaznaczyć, że hodując własne warzywa wiemy, co jemy. Znamy nazwy i składy nawozów, które zastosowaliśmy, zwracamy uwagę na użyte środki ochrony roślin – innymi słowy – na pewno nie trafimy na warzywa spryskane środkami szkodliwymi.
Własny warzywniak to też oszczędność pieniędzy. Warzywa w sezonie są co prawda tanie, ale jeśli lubimy spożywać je w dużych ilościach, czy to w postaci koktajli czy też w postaci zup i sałatek, to jednak spora kwota się zbiera, zwłaszcza, jeśli wszystko zsumujemy. Należy zaznaczyć również, że warzywa z własnego ogrodu to satysfakcja i świetny sposób na relaks – ich pielęgnacja to nierzadko jedna z niewielu form rozrywki, zwłaszcza u starszych ludzi.
No dobrze, ale co hodować? Działkowi eksperci niemal jednogłośnie przyznają, że świetne, choć wymagające dużej uwagi, są pomidory, ale też buraki, marchew, pietruszka, seler, koperek czy fasola. Nie pozostaje więc nic innego, jak założyć swój własny warzywniak i czekać na zbiory. Smacznego!
Ogród angielski charakteryzuje się bardzo sentymentalnym krajobrazem, wypełnionym ciekami wodnymi, pergolami kolorowych kwiatów, krętymi ścieżkami. Stylizuje się go na romantyczny i tajemniczy zakątek, gdzie każda zakochana para znajdzie dla siebie kącik, żeby porozmawiać i skraść całusa drugiej połówce.
Ogród w stylu angielskim próbuje naśladować naturę, dlatego nie wszystko w nim musi być idealnie uporządkowane. Jedynie trawnik – centralna część ogrodu – powinien być perfekcyjnie przystrzyżony i wystawiony na ekspozycję. Natomiast inne zakątki mogą być nieco ukryte. I tutaj swoje zadanie mają meble, które mogą być niejako ukryte. Bardzo efektowne są porośnięte bluszczem lub innymi bylinami altany. Także mury budynków mogą być zakryte pnączami. Styl angielski bardzo lubi wszelkie rzeźby, które przypominają antyk oraz ruinki. Bardzo mile widziane są mostki i kładki na oczkach i ciekach wodnych. Aby podziwiać te wszystkie wspaniałości warto przysiąść, by w spokoju nasycić oczy pięknem. Ławki ogrodowe najczęściej ukrywa się w zarośniętych częściach ogrodu, aby można było odpocząć w cieniu drzewa, krzewu lub pnączy. Bardzo romantyczne są wysokopienne róże.
Taras czy altana są doskonałym miejscem na stolik i krzesła. Oczywiście, nie mogą to być takie plastikowe i tandetne meble. Klasyczne, białe, wykonane z metalu i delikatnie zdobione, na przykład ażurowymi lub roślinnymi motywami – idealne do tego typu miejsca. Nikt nie lubi siadać na twardym i zimnym siedzeniu, więc krzesła można wyposażyć w poduszki. Jeżeli kogoś nadal nie przekonują metalowe meble, może zaopatrzyć się w meble wiklinowe. Prezentują się bardzo dobrze i są wygodne, ale mniej trwałe niż metalowe. Wiklina nie jest odporna na wilgoć, więc takie meble trzeba przechowywać pod zadaszeniem.
W każdym domu – wiadomo – przydaje się kilka donic z przyprawami i może jeszcze jakieś drzewko, obsypane papryczkami, krzaczek pomidorów lub – pochodzące z własnej uprawy – marchewki i cebulki. Warto więc zainwestować trochę czasu w przygotowanie takiej malutkiej plantacji – zwłaszcza, gdy chcemy, by nasza rodzina jadła zdrowe produkty.
Wiemy, że nawozy są niezbędne – bez nich nasze wypieszczone rabatki nigdy nie zarosłyby kwiatami, a nasz trawnik nie byłby z pewnością tak bujny i zielony. Nawozy są dla roślin tym,czym witaminy i minerały dla ludzi – są niezbędne dla ich wzrostu, zdrowia i prawidłowego funkcjonowania.
Dlatego dostarczenie nawozów roślinom jest naszym obowiązkiem, jednak nie jest to sprawa tak prosta, jak może się wydawać. Doświadczeni ogrodnicy wiedzą bowiem, że istnieje wiele czynników, nad którymi trzeba się zastanowić, zanim przystąpimy do procesu nawożenia.
Przede wszystkim jest to czas uwalniania się składników pokarmowych do podłoża, istnieją bowiem nawozy zarówno o krótkim, jak i wydłużonym okresie działania. Jeśli zależy nam na natychmiastowym dostarczeniu dobroczynnych minerałów roślinom, należy wybrać oczywiście nawozy o natychmiastowym działaniu. Jednak należy uważać – przy zbyt dużej dawce w krótkim czasie roślina także może przedawkować!
Jeśli chcemy, aby nasze nawożenie wystarczyło na cały okres wegetacyjny roślin, warto wybrać nawozy o wydłużonym okresie działania, których powolny rozkład powoduje stopniowe dozowania składników odżywczych do gleby.
Oprócz tego mamy także wiele rodzajów nawozów do siewu nasion. Najlepiej o takich nawozach dowiedzieć się jak najwięcej, gdyż wszystkie nasiona są wyjątkowo delikatnie i należy obchodzić się z nimi znacznie delikatniej, niż z dojrzałymi roślinami. Nie warto samodzielnie zgadywać, czy wolno je nawozić, czy nie. Odmiennego traktowania wymagają kwiaty, trawnik, czy warzywa. Aby nasze plony były piękne i zdrowe, kluczowa jest wiedza o odpowiednim nawożeniu.
Jesień to pora, gdy w naszych ogrodach JESZCZE próbujemy uchwycić mijające uroki lata, a JUŻ szykujemy się na pierwsze zimowe przymrozki. Oto lista spraw, które w tym złoto-rudym okresie warto wziąć na uwadze, troszcząc się o nasze ogródki, działki i przydomowe klomby. Nadchodzi bowiem czas nasadzeń i okrywania roślin, czyli ochrony przed chłodem, również teraz jest najlepszy moment, by zadbać o żyzność gleby, mającej przynieść plon dopiero wczesną wiosną.
Pojawienie się wody zmienia oblicze każdego ogrodu, który staje się bardziej dynamiczny i ożywiony. Przestrzeń zostaje wypełniona kojącym zmysły szmerem i pluskiem, a rozpryskiwane krople nawilżają powietrze – powstaje specyficzny mikroklimat, który sprzyja roślinom. Pojawiają się zwabione łatwym dostępem do wody zwierzęta – owady, ptaki, mniejsze ssaki. Nawet w najmniejszym ogrodzie warto wygospodarować miejsce na ozdobne urządzenie, które wprowadzi atmosferę spokoju i pozwoli lepiej wypoczywać. Jeśli podjęliśmy już decyzję o wprowadzeniu wody do naszego ogrodu, mamy do wyboru następujące opcje: fontanny, zdroje, oczka wodne, strumyki, kaskady i wodopoje. W tym artykule opiszę dwie pierwsze, jako stosunkowo najpopularniejsze i najłatwiejsze do instalacji.
O wyjątkowości fontann ogrodowych stanowi zyskiwanie przez wodę nowego oblicza dzięki wprawieniu jej w ruch, które przełamuje monotonię w ogrodzie. Wyglądają one bardzo efektownie, a ich instalacja nie jest trudna (pompę umieszczamy w stawie lub na brzegu, a następnie podłączamy końcówkę rozpylającą wodę). Jeśli nasz ogród nie jest duży, dobrym rozwiązaniem jest fontanna w postaci rzeźby (idealna do ogrodów w stylu angielskim). Należy pamiętać, by zrobić z niej element dominujący – rośliny znajdujące się w pobliżu mogą być jedynie tłem. Inny ciekawy pomysł to pływająca pompa fontannowa z wmontowanymi reflektorami. Możemy także postarać się o rozwiązanie indywidualne – kopalnię pomysłów znajdziemy na forum Leroy Merlin.
Drugim bardzo ciekawym elementem małej architektury jest zdrój, zwany także przyściennym źródełkiem. Jest on efektowny, praktyczny i nadaje się do każdego ogrodu – nawet bardzo małego. Najczęściej przyjmuje postać płyty z ozdobnym elementem, z którego wylewa się woda . Obudowę montuje się na murze i podłącza do ujęcia lub tworzy obieg zamknięty.
Żyjemy coraz szybciej i coraz więcej pracujemy. Wraz z postępującym powoli, aczkolwiek systematycznym bogaceniem się społeczeństwa, coraz więcej osób ucieka z miast i osiedla się z dala od zgiełku. Ci, którzy zostają, próbują stworzyć sobie miejsce, gdzie będą mogli wypocząć. Ogrody i działki coraz częściej pełnią funkcję kryjówki, gdzie ładujemy baterie. Z niezrozumiałego powodu, podlegają one jednak wielkomiejskiej modzie: sadzimy w nich rośliny z katalogów firm wysyłkowych, siejemy trawę, którą później przycinamy jak od linijki, sadzimy iglaki. Do tego obowiązkowo oczko wodne i skalniak na dokładkę. Wszystko to wygląda szablonowo, monotonnie i przypomina to, przed czym tak bardzo uciekamy. Alternatywa? Drewniany płot, barwne kwiaty, warzywnik, mały sad … Słowem: ogród wiejski.
Mitem jest, że ogród w tym stylu nadaje się tylko dla wiejskiej okolicy. Równie efektownie może on wyglądać na obrzeżu miasta, gdzie będzie się komponował z nielicznymi zabudowaniami oraz sąsiadującymi polami i lasami. Nie na każdej działce można jednak sprawić sobie taki ogród. Logicznym jest, że nasz dom nie może być w nowoczesnym stylu; dobrze jest, gdy otacza go ogrodzenie z drewna lub surowego kamienia. Jeśli spełniamy te dwa kluczowe warunki, spokojnie możemy się zabrać za projektowanie.
W ogrodzie w stylu wiejskim królują niewyszukane rośliny, które często spotykamy „za płotem”. Tworzą one malowniczy gąszcz, panuje pewien nieład. Układ nawierzchni i elementy małej architektury (jak altanki) sprawiają wrażenie przypadkowości. Panuje swobodny, swojski klimat. Kwitnące rośliny, warzywa, zioła oraz krzewy i drzewa owocowe rosną obok siebie. Przechadzając się po ogrodzie podziwiamy drewnianą ławeczkę i altanę, starą studnię… Te wszystkie elementy tworzą zamierzony, delikatny chaos – antydotum na nasze uporządkowane życie.
Standardem w Polsce stało się już grillowanie, którego sezon rozpoczyna się najczęściej podczas weekendu majowego, jeśli pogoda tylko dopisuje, a zwykle tak jest. Jak wiadomo, Polak potrafi, dlatego zdarzają się przypadki, w których grilluje się na balkonie, czy trawniku na osiedlu, jednak my proponujemy zabrać grilla i udać się za miasto, a jeśli mamy taką możliwość, grillować w ogrodzie. Jeśli dopiero rozpoczynamy swoją przygodę z grillowaniem stajemy przed trudnym wyborem grilla. Dlaczego trudnym? Bo producenci wymyślają coraz to nowsze rozwiązania, kusząc także cenami. Najbardziej powszechne są grille blaszane o zróżnicowanej średnicy paleniska. Są „zasilane” węglem drzewnym lub brykietem, co nadaje przygotowywanym potrawom niepowtarzalny smak. Dobrze, jeśli ruszt jest wykonany z drutu chromowanego i można go ustawiać na różnych wysokościach, co pozwala na większe możliwości grillowania. Bardzo popularne są też grille z pokrywą i kominem odprowadzającym dym, jednak niektóre jego szkodliwe substancje mogą osiadać na potrawach, polecamy więc takie, w którym dym swobodnie będzie uchodził. Z tych najczęściej używanych do wyboru mamy sprzęty okrągłe bądź prostokątne i tylko od nas zależy na co się zdecydujemy. Celowo pomijam tutaj inne typy grillów mobilnych, gdyż jest to dobry temat na osobny wpis.
Chciałabym natomiast wspomnieć o rozwiązaniu typowo do ogrodu, a nie tylko na wypad za miasto, czy sporadycznie na działkę. Grill kamienny będzie nie tylko funkcjonalny, ale będzie też ozdobą naszego ogrodu, jeśli tylko odpowiednio zabierzemy się do jego budowy lub zlecimy to komuś, kto się lepiej na tym zna. Przy budowie mamy dwa wyjścia – grill otwarty, jednak w tym przypadku trudno zapanować nad dynem przy większych podmuchach wiatru lub grill z okapem, który będzie pełnił też funkcję ozdoby. Równie ważne jest miejsce usytuowania grilla, trzeba mieć przecież na uwadze to, że nie będzie można go przenieść. Niech więc stoi w miejscu, w którym nie będzie przeszkadzał sąsiadom, na możliwie wyrównanej powierzchni i raczej na uboczu. Zadbajmy jednak o to, żeby w jego pobliżu można było ustawić ławeczki i stół tak, żeby nie trzeba było biegać z przygotowanymi potrawami z jednego miejsca naszego ogrodu w drugie.
Właściwie jeśli mamy już na czym grillować nie pozostaje nic innego jak doprawić mięso i rozpocząć barbecue






