nav-left cat-right
cat-right

Ogródek warzywny

Ogródek warzywny


W każdym domu – wiadomo – przydaje się kilka donic z przyprawami i może jeszcze jakieś drzewko, obsypane papryczkami, krzaczek pomidorów lub – pochodzące z własnej uprawy – marchewki i cebulki. Warto więc zainwestować trochę czasu w przygotowanie takiej malutkiej plantacji – zwłaszcza, gdy chcemy, by nasza rodzina jadła zdrowe produkty.

Podpowiadamy, jak zabrać się za efektywną realizację warzywnego tematu. Zakup  odpowiednich donic, ziemi i nasion wymaga namysłu oraz skonsultowania swych planów z kompetentnymi sprzedawcami. Jeśli cały balkon lub spory parapet przeznaczamy na domowe uprawy, przydadzą się też pistolety zraszające.

W sklepach ogrodniczych, bez trudu, nabędziemy cebulę do wysiania, mniejsze odmiany marchewek lub pikantnych papryczek. Te ostatnie, choć często kupowane w postaci malutkich krzewów, należą do roślin jednorocznych. Jeśli będą stały w ciepłym, jasnym miejscu mogą też doczekać się drugiego pokolenia warzywek. Niemniej, kolejne plony tracą na swym kształcie i smaku – są mniej ostre od poprzedników i cechują się dość krępym kształtem.

Najlepsza pora do wysiewania to luty – pamiętajmy, że nasz domowy warzywniak potrzebuje częstego podlewania oraz dość wysokiej temperatury. Źle znosi przeciągi. Jeśli więc mieszkamy w chłodnym budynku, w którym nieraz temperatura drastycznie spada, nie spodziewajmy się spektakularnych efektów. Już lepiej sprawdzą się wówczas marchewki lub pietruszki, które wprawdzie wymagają głębszych donic, ale za to w każdej kuchni przydaje się i koperek i korzeń tych warzyw. Wkroimy go do zup, sosów, dań mięsnych itd.

Pamiętaj, że sadzonki muszą być od siebie oddalone, stać w jasnym miejscu i – by równo rosły – powinny zostać regularnie nawożone.
O wiele prościej jest w wypadku doniczkowej cebuli. Ta, nie dość że wyostrza smak wielu potraw, to jeszcze zapewnia nam porcję zdrowego szczypiorku. Niektórzy, rozsadziwszy nasiona w równych odstępach, na głębokości minimum jednego centymetra, dodatkowo nakrywają ziemię folią, by „wypocić uprawę” i uzyskać równe główki warzyw.

Jakkolwiek, prowadzenie własnego warzywniaka” to frajda dla małych i dużych domowników. Dzieci, które nie bywają  na wsi i nie widują codziennie prawdziwych pól uprawnych, dowiedzą się, że warzywa – tak naprawdę – pochodzą z ziemi – nie ze sklepu. A my, poprzez jedzenie własnych sadzonek, dostarczymy naszym organizmom całą pulę witamin i wartościowych składników odżywczych

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Ogród Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie

Na dachu Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie, 12 czerwca 2002 roku otwarto niezwykły ogród – czytelnię. Autorką projektu jest Irenka Bajerska,...

Zamknij